Usiadłem na swoim łóżku i poświęciłem tym razem całą uwagę chłopakowi, który stał niestety tyłem do mnie.
Naglę Jessie upuścił jakiś tom na podłogę, z którego, niczym wachlarz wypadły zapełnione czymś kartki. Chciałem się bardziej im przyjrzeć, ale blondyn zaczął je pośpiesznie zbierać.
-Rysujesz?-spytałem, wstając z łóżka i powoli krocząc ku chłopakowi. Pomyślałem, żeby się schylić i zatrzymać jego ręce, zanim wszystko schowa, ale skarciłem się, powstrzymałem w ostatnim momencie i tylko popatrzyłem się na niego z góry.





