Poczułem, że cała pewność siebie już do reszty wyparowała, gdy Jessie przyciągnął m nie delikatnie do siebiee, chwytając za dłoń. Chłopak najwyraźniej speszył się jeszcze bardziej po tym geście. Strojąc dalej w tym samym miejscu nie spuszczałem z niego wzroku. Nie wiedziałem, czy powinienem coś jeszcze powiedzieć, więc wpatrywałem się w jego plecy.
-Więęęc.-zaczełem, przeciągając.- dlaczego cie tu zamknęli?- Nie pytałem głównie z ciekawości, tylko z troski o moją twarz, którą właśnie oglądałem w zawieszonym lusterku. Wyglądałem tak dobrze, że uśmiechnełem się do mojego odbicia.
-Jeśli nie chcesz o tym rozmawiać, spoko, rozumiem. Pewnie też jesteś nieźle wkurzony. - dodałem pośpiesznie, przeczesując palcami moje kręcone włosy.
Patrząc na Jessie'ego i jego zachowanie, ucieszyłam się, bo chłopak raczej nie przypominał kogoś, przy kim bałbym się zasnąć, nawet widząc go pierwszy raz w taki sposób.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz